Strona główna  /  Finanse  /  Akt notarialny na dwie osoby, kredyt na jedną – czy to możliwe?

Akt notarialny na dwie osoby, kredyt na jedną – czy to możliwe?

Finanse
Kobieta i mężczyzna przeglądają dokumenty prawne przy biurku w nowoczesnej kancelarii notarialnej.

Tak, akt notarialny na dwie osoby i kredyt hipoteczny na jedną osobę jest jak najbardziej możliwy i stosowany na polskim rynku. Taka konstrukcja oznacza, że obie osoby mają prawa do mieszkania, ale tylko jedna ponosi pełną odpowiedzialność wobec banku za spłatę długu. Jeśli stoisz przed taką decyzją, warto dobrze zrozumieć konsekwencje prawne, finansowe i ryzyka dla każdej ze stron. W tym tekście znajdziesz najważniejsze informacje, które pomogą Ci bezpiecznie ułożyć taką transakcję.

Na czym polega kredyt na jedną osobę przy akcie na dwie osoby?

W typowym wariancie jedna osoba zaciąga kredyt na jedną osobę, a więc bierze na siebie 100% odpowiedzialności kredytobiorcy wobec banku. Druga osoba pojawia się wyłącznie w akcie własności – razem powstaje współwłasność na dwie osoby. Bank zawiera umowę tylko z kredytobiorcą, ale zabezpiecza się na całej nieruchomości przez ustanowienie hipoteki.

W akcie notarialnym notariusz wpisuje obu nabywców oraz udziały – na przykład 50/50, 60/40 czy 70/30. Taki akt notarialny precyzyjnie wskazuje, jaka część mieszkania należy do każdej osoby i w jakim trybie mogą podejmować decyzje dotyczące sprzedaży, wynajmu czy istotnych remontów. Ten dokument jednocześnie staje się podstawą do wpisu prawa własności oraz hipoteki w księdze wieczystej.

W praktyce kredytobiorca odpowiada za raty, a drugi współwłaściciel korzysta z mieszkania na równi z nim – na przykład mieszka, współdecyduje o inwestycjach, ma udział przy ewentualnej sprzedaży. Taki układ często wybierają pary, gdzie tylko jedna osoba ma wystarczającą zdolność kredytową, lub rodzice kupujący wspólnie z dzieckiem.

Jeśli kredyt jest na jedną osobę, ale akt własności na dwie, bank dochodzi spłaty tylko od kredytobiorcy, lecz jego hipoteka obejmuje całą nieruchomość, a więc także udział drugiej osoby.

Jaka jest rola hipoteki przy współwłasności?

Hipoteka to zabezpieczenie wierzytelności banku na konkretnej nieruchomości. Przy kredycie na jedną osobę i akcie na dwie, obciąża ona cały lokal, a nie tylko udział należący do kredytobiorcy. Taki wpis pojawia się w dziale IV księgi wieczystej i działa do czasu całkowitej spłaty kredytu.

Bank wymaga, by każdy współwłaściciel wyraził zgodę na ustanowienie hipoteki, bo jego udział też zostaje obciążony. Z punktu widzenia banku liczy się to, że w razie braku spłaty może prowadzić egzekucję z całej nieruchomości, niezależnie od wewnętrznych rozliczeń między współwłaścicielami. Dla drugiej osoby oznacza to realne ryzyko utraty udziału, mimo że nie podpisała umowy kredytowej.

Co z BIK i zdolnością kredytową?

Przy kredycie na jedną osobę bank bada wyłącznie jej zdolność kredytową – dochody, stałe wydatki, inne raty, wiek oraz historię spłat raportowaną do BIK. Drugi współwłaściciel, który nie jest stroną umowy kredytowej, nie jest weryfikowany pod kątem dochodów, choć może być poproszony o podstawowe dane w związku z wpisem do aktu i ustanowieniem hipoteki.

Z kolei w sytuacji, gdy do kredytu dołącza współkredytobiorca, jego dane również trafiają do BIK, a obie osoby odpowiadają solidarnie wobec banku. Każde opóźnienie psuje historię obu. To zupełnie inna konstrukcja niż akt na dwie osoby i kredyt tylko na jedną.

Jak działa współwłasność na dwie osoby przy jednym kredytobiorcy?

Współwłasność na dwie osoby oznacza, że obie osoby mają równorzędne prawa do lokalu: mogą w nim mieszkać, wynajmować go za zgodą drugiej strony, sprzedawać swój udział czy domagać się rozliczenia nakładów. Jednocześnie – w wariancie kredytu na jedną osobę – tylko kredytobiorca jest dłużnikiem banku.

Na etapie podpisywania aktu strony mogą elastycznie ukształtować udziały, na przykład tak, by odzwierciedlały wkład własny lub przyszłą spłatę kredytu. W 2026 roku notariusze coraz częściej wskazują klientom, że precyzyjne określenie udziałów i dopisanie informacji o źródle środków (np. majątek osobisty, darowizna) pomaga później uniknąć sporów, zwłaszcza przy rozstaniu albo dziedziczeniu.

Jak ustalić proporcje udziałów?

Jeśli jedna osoba pokrywa cały wkład własny lub planuje samodzielnie spłacać kredyt, często wybiera się proporcje inne niż 50/50, np. 70/30 czy 80/20. Taki podział trafia do aktu notarialnego, który – jako dokument urzędowy – reguluje zakres praw każdego z właścicieli. Potem na tej podstawie można rozliczać się przy sprzedaży czy podziale majątku.

W akcie można też dodać zapisy o tym, kto pokrywa raty, opłaty eksploatacyjne czy większe remonty. Nie zmieni to sytuacji wobec banku, ale ułatwi dochodzenie roszczeń między współwłaścicielami, gdy np. jeden przez lata samodzielnie spłacał zobowiązanie.

Jakie ryzyka ponosi współwłaściciel bez kredytu?

Drugi współwłaściciel, który nie jest kredytobiorcą, nie ma obowiązku spłacania rat wobec banku. Z prawnego punktu widzenia nie jest dłużnikiem. Ryzyko pojawia się dopiero wtedy, gdy kredytobiorca przestanie regulować zobowiązanie. W takim wypadku egzekucja może objąć cały lokal, a więc również udział tej osoby.

To oznacza, że może ona stracić mieszkanie lub jego część mimo braku zadłużenia osobistego. Oczywiście może próbować ratować sytuację, spłacając zaległości czy przejmując kredyt, ale to wymaga zgody banku i spełnienia kryteriów zdolności kredytowej. Zdarza się, że to nierealne – zwłaszcza przy wysokiej kwocie zadłużenia i zaawansowanym wieku.

Hipoteka nie „patrzy”, kto płacił raty – obejmuje cały lokal, więc przy egzekucji licytowana jest cała nieruchomość, a nie tylko udział kredytobiorcy.

Poręczyciel, współkredytobiorca, współwłaściciel – czym się to różni?

W transakcjach mieszkaniowych przewijają się trzy różne role: współkredytobiorca, poręczyciel i współwłaściciel. Każda z nich daje inny zakres praw i obowiązków. Wariant „akt na dwie osoby, kredyt na jedną” może funkcjonować zarówno bez poręczenia, jak i z wykorzystaniem poręczyciela, jeśli bank go wymaga.

Kim jest poręczyciel?

Poręczyciel to osoba, która nie jest właścicielem nieruchomości, ale bierze na siebie odpowiedzialność warunkową za dług. W umowie poręczenia zobowiązuje się, że jeśli kredytobiorca nie będzie spłacał kredytu, bank może żądać pieniędzy również od niego. Taki zapis często ma formę aktu notarialnego, który jasno określa zakres poręczenia (wysokość, czas trwania, odsetki).

Poręczenie poprawia ocenę ryzyka przez bank – relacja jest prosta: im słabsza zdolność głównego dłużnika, tym istotniejszy staje się silny poręczyciel. To narzędzie używane głównie przy kredytach gotówkowych, ale bywa stosowane także przy hipotecznych, zwłaszcza gdy rodzice wspierają dziecko przy pierwszym mieszkaniu.

Czym różni się współkredytobiorca od współwłaściciela?

Współkredytobiorca podpisuje umowę kredytową razem z głównym kredytobiorcą. Ma solidarną odpowiedzialność za dług – bank może żądać całej raty od dowolnej z tych osób. Zwykle taki model łączy się ze współwłasnością, ale prawnie nie jest to konieczne.

Współwłaściciel to z kolei osoba wpisana do aktu własności. Może nie mieć żadnego kontaktu z bankiem, a i tak jego udział jest obciążony hipoteką. Tak powstaje charakterystyczna konstelacja: kredyt na jedną osobę, ale mieszkanie współdzielone przez dwie.

Jak wygląda proces – od zdolności kredytowej do aktu notarialnego?

Ścieżka formalna przy kredycie na jedną osobę i akcie na dwie osoby składa się z kilku etapów, które trzeba dobrze skoordynować z bankiem i notariuszem. Najpierw analizowana jest zdolność kredytowa, potem ustala się strukturę własności, a na końcu podpisuje się umowę kredytową i akt notarialny.

Krok 1 – badanie zdolności kredytowej jednej osoby

Bank rozpoczyna od analizy wniosku kredytowego – ocenia dochody, formę zatrudnienia, istniejące zobowiązania i dane z BIK. Przy kredycie na jedną osobę liczy się wyłącznie sytuacja finansowa przyszłego kredytobiorcy. Współwłaściciel nie jest „wciągany” do kalkulacji, chyba że bank zażąda jego dołączenia jako współkredytobiorcy lub poręczyciela.

Wysoka zdolność daje szansę na większą kwotę kredytu i lepsze warunki, natomiast przy granicznej sytuacji bank może zaproponować udział innej osoby – właśnie w roli współkredytobiorcy lub poręczyciela. To zupełnie inny model niż „czysty” kredyt na jedną osobę przy akcie na dwie.

Krok 2 – przygotowanie aktu notarialnego

Po uzyskaniu pozytywnej decyzji kredytowej strony umawiają się u notariusza. W akcie przeniesienia własności określa się:

  • dane nabywców i sprzedającego,
  • wysokość udziałów współwłaścicieli,
  • zgodę na ustanowienie hipoteki na rzecz banku,
  • ewentualne zapisy chroniące wkład jednej ze stron.

Równolegle podpisywana jest umowa kredytowa między bankiem a jednym kredytobiorcą. Następnie składany jest wniosek o wpis prawa własności oraz hipoteki w księdze wieczystej. Od tego momentu mamy sytuację: dwóch współwłaścicieli, jeden dłużnik hipoteczny.

Element Kredyt na jedną osobę Akt notarialny na dwie osoby
Strony umowy Kredytobiorca i bank Dwaj współwłaściciele i sprzedający
Zakres odpowiedzialności 100% długu po stronie kredytobiorcy Prawa do udziałów w nieruchomości
Zabezpieczenie Hipoteka na całej nieruchomości Udziały 50/50, 70/30 lub inne

Jakie są plusy i minusy takiej konstrukcji?

Połączenie „kredyt na jedną osobę – akt notarialny na dwie osoby” ma wyraźne zalety, ale też niesie istotne ryzyka. Dobrze je przeanalizować zanim wpiszesz drugą osobę do aktu albo sam zgodzisz się na wejście we współwłasność bez udziału w kredycie.

Co zyskuje kredytobiorca?

Kredytobiorca zachowuje pełną kontrolę nad relacją z bankiem i nie obciąża historii kredytowej partnera czy członka rodziny. Cała odpowiedzialność za dług spoczywa na nim, ale też to on buduje swoją historię jako rzetelny dłużnik. W wielu przypadkach takie rozwiązanie porządkuje sytuację, gdy tylko jedna osoba ma stabilną pracę i dobrą ocenę w BIK.

Z drugiej strony, jeśli druga osoba realnie dokłada się do rat, dobrze jest to udokumentować – przelewami, umową pożyczki czy zapisem w akcie. Ułatwi to ewentualne późniejsze rozliczenia, gdyby doszło do sprzedaży mieszkania albo rozstania.

Co zyskuje drugi współwłaściciel?

Osoba wpisana tylko do aktu zyskuje prawo własności bez zaciągania długu wobec banku. To atrakcyjne dla kogoś, kto nie chce lub nie może angażować swojej zdolności kredytowej, a mimo to chce mieć udział w nieruchomości – na przykład planuje w przyszłości własny kredyt lub prowadzi działalność obarczoną ryzykiem.

Ceną za ten komfort jest ryzyko obciążenia udziału hipoteką. Jeśli kredyt przestanie być spłacany, udział współwłaściciela może „pójść pod młotek” razem z resztą nieruchomości, mimo że formalnie nie jest dłużnikiem. To często zaskakuje osoby, które wcześniej skupiły się wyłącznie na zapisach aktu, a nie spojrzały do księgi wieczystej.

Drugi współwłaściciel bez kredytu nie odpowiada osobiście za dług, ale jego udział jest „uwięziony” w hipotece aż do dnia spłaty zadłużenia.

Na co uważać, planując akt na dwie osoby i kredyt na jedną?

Przy takiej konstrukcji trudno później wyprostować błędy z etapu negocjacji. Lepiej więc zawczasu przewidzieć kilka typowych problemów: różny wkład własny, rozstanie, chęć sprzedaży udziału, przejęcie kredytu przez drugą osobę czy dopisanie jej jako współkredytobiorcy.

Czy druga osoba może przejąć kredyt w przyszłości?

Przejęcie kredytu lub dopisanie drugiej osoby jako współkredytobiorcy jest możliwe, ale wymaga zgody banku. Instytucja znów analizuje zdolność kredytową – tym razem osoby, która ma wejść do umowy. Jeśli wynik będzie pozytywny, strony podpisują aneks, a w BIK pojawia się nowy współdłużnik.

Taki krok bywa stosowany po kilku latach regularnej spłaty – gdy sytuacja finansowa drugiej osoby się poprawiła, albo gdy kredytobiorca chce podzielić się odpowiedzialnością. Bank może pobrać opłatę za aneks i zażądać nowych zabezpieczeń, zwłaszcza przy wysokiej kwocie pozostałego długu.

Jak rozwiązać współwłasność przy konflikcie?

Gdy relacje się psują, pojawia się problem: jeden spłaca kredyt, drugi mieszka i nie dorzuca się do rat lub odwrotnie – współwłaściciel chciałby sprzedać swój udział, a kredytobiorca blokuje transakcję. Wtedy w grę wchodzą rozmowy ugodowe, a w ostateczności – postępowanie sądowe o zniesienie współwłasności.

Sąd może przyznać całą nieruchomość jednej osobie z obowiązkiem spłaty drugiej albo zarządzić sprzedaż mieszkania i podział środków według udziałów. Przy orzekaniu bierze się pod uwagę także faktyczne nakłady i spłaty kredytu, dlatego dokumentowanie wpłat ma realne znaczenie.

Układ „akt notarialny na dwie osoby, kredyt na jedną” daje elastyczność przy zakupie mieszkania, ale wymaga dużego zaufania i precyzyjnych ustaleń zapisanych w dokumentach. Współwłasność z hipoteką na całej nieruchomości to silne prawo, ale też konkretne ryzyko dla obu stron.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy można mieć akt notarialny na dwie osoby, gdy kredyt hipoteczny jest tylko na jedną?

Tak, to popularne rozwiązanie; obie osoby są współwłaścicielami, ale tylko jedna odpowiada przed bankiem za spłatę długu.

Co oznacza hipoteka przy takiej konstrukcji własności?

Hipoteka zabezpiecza wierzytelność banku na całej nieruchomości, więc obciąża też udział współwłaściciela, mimo że nie jest dłużnikiem.

Czy bank sprawdza BIK i zdolność kredytową drugiej osoby wpisanej do aktu?

Nie, bank analizuje zdolność wyłącznie kredytobiorcy; druga osoba zwykle nie jest weryfikowana chyba że ma zostać współkredytobiorcą lub poręczycielem.

Jak ustala się udziały we współwłasności przy jednym kredytobiorcy?

Udziały wpisuje notariusz w akcie i można je dopasować do wkładu lub planów spłaty, np. 50/50 lub 70/30.

Jakie ryzyko ponosi współwłaściciel, który nie podpisał umowy kredytowej?

Ryzyko polega na tym, że przy niewypłacalności kredytobiorcy bank może egzekwować całą nieruchomość, co grozi utratą także udziału tej osoby.

Czy druga osoba może w przyszłości zostać współkredytobiorcą i przejąć część odpowiedzialności?

Tak, możliwe jest dopisanie jej do umowy lub przejęcie kredytu, ale wymaga to zgody banku i ponownej oceny zdolności kredytowej.

Jak rozwiązać spór między współwłaścicielami dotyczący spłat lub sprzedaży?

Najpierw warto próbować porozumienia, a w skrajnym przypadku stosuje się postępowanie sądowe o zniesienie współwłasności lub sprzedaż z podziałem środków.

Redakcja mpcreation.pl

Nasza redakcja z pasją śledzi świat pracy, biznesu, finansów i edukacji. Chcemy dzielić się z Wami wiedzą, która pomaga lepiej zrozumieć zawiłości tych tematów, tłumacząc je w prosty i przystępny sposób. Razem odkrywamy, że nawet skomplikowane zagadnienia mogą być jasne!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?